Archiwa tagu: podróże

Rzeka, do której się wstąpiło drugi raz

Było już parę takich rozczarowań. Na przykład Hawiarska Koliba, chatka w Gorcach. Pamiętam to miejsce sprzed ponad dziesięciu lat; urocze siedlisko, o którym śpiewało się w ogniskowych piosenkach; miejsce domowe, traperskie i jak w księżycowej scenografii. Wróciłem później, obsługa była pijana i nie zważająca na wędrowców, chałupa chyliła się ku upadkowi, a w łóżku były pluskwy.  Czas zrewidował marzenia i ideały, żal pozostał.

Podobnie z Mazurami – dawno temu było to miejsce szalonych, bezpretensjonalnych budżetowych wczasów, z łódkami zakładów pracy i kopalń – rodzinne, żeglarskie i kryzysowe (toż to lata osiemdziesiąte). Teraz – szpan, blichtr i kasa.

Nie tylko miejsca się zmieniają, także same państwa. W Hongkongu rok temu był biznes, tłok i ruch. Teraz protesty i walka o demokrację. W Tajlandii uśmiechów protesty. Rosja zawsze nie była przyjazna i trochę straszna, teraz prawdopodobnie byłbym cofnięty z granicy.

Egipt też opustoszał, w Grecji witryny zamkniętych biznesów, Hiszpania zdesperowana i smutna.

Zmiany nie tylko na złe: Birma otwiera się na ludzi, Kosowo rozkwita po latach wojny, Albania wita się z Europą na nowo.

Trzeba trochę podróżować, by zobaczyć jak się zmienia świat, i to w tempie szybszym niż my się starzejemy. Miejsca znikają, uczucia płowieją, oczekiwania się nie spełniają.

Niektórzy piszą, że nie warto wracać w to samo miejsce. Może to prawda, bo widząc jak miasta i wioski dojrzewają, widzimy jak się sami starzejemy.  A może na tym polega prawdziwe włóczęgostwo? Że widzimy miejsca nie tylko jako punkty na osi czasu, ale też powoli obserwujemy rozkwitanie czy więdnięcie? Chyba dlatego warto wracać, pod jednym warunkiem – nie oczekiwać za wiele.

Reklamy

Dlaczego „Warto Podróżować”?

Najpierw był Alturysta – skrót od Alternatywnego Turysty – podróżnika który stara się widzieć świat trochę inaczej, niż piszą o tym przewodniki i turystyczne magazyny. Nazwa była potrzebą chwili, stworzoną w pędzie planowania podróży dookoła świata. Teraz, ponad rok po podróży czuję że Alturysta trochę się przejadł. Dlatego w kolejnej błyskawicznej burzy mózgów wymyśliliśmy Warto Podróżować. Ot tak, bez cudowania, przenośni i metafor.

Wracając zaś do turystyki i alternatywnego podróżowania….
To prawda, że określenie „turysta” zostało ostatnio wyśmiane i zaszufladkowane do tego stopnia, że nawet luksusowe biura podróży nazywają swoich klientów wożonych w eskortowanych pociągach i statkach wielkości małego miasta nie turystami a podróżnikami. Ja nie boję się słowa „turysta”; wszyscy jesteśmy turystami, bowiem odkąd internet opanował kulę ziemską i informacja biegnie szybciej niż myśl, wszystko zostało już poznane, sfotografowane i ocenione. Pozostaje nam tylko nauczyć się patrzeć na odkryte lądy odkrywając je na nowo. Jak napisał Marcel Proust, „Prawdziwy akt odkrycia nie polega na odnajdywaniu nowych lądów, lecz na patrzeniu na stare w nowy sposób”.
Skoro o odkryciach mowa, będę chciał je przekazywać w trzech kategoriach:
Notatki – zbiór luźnych impresji z podróży, spostrzeżeń i jak najbardziej stronniczych opinii.
Fotografie – wszyscy żyjemy obrazami, ja mam zamiar pokazywać to co szczególnie mi się spodobało, zainspirowało. Mniej tutaj będzie typowych widokówek.
Dźwięki – od ponad 4 lat podróżuję z rejestratorem dźwięku i z miesiąca na miesiąc coraz to bardziej doceniam możliwość zapisania dźwięków ulicy, melodii granych przez grajków, sygnałów i komunikatów. Czasami trzeba zaufać zmysłowi słuchu, by poczuć prawdziwy klimat miejsca bez ruszania się z własnej sofy.
Jako odrębny dział wyodrębniłem w dziale Dwa Imperia  materiały publikowane wcześniej na blogu http://www.zmywak.blox.pl, dotyczące Londynu i Moskwy – miejsc w których miałem okazję żyć na tyle długo, by poczuć się chociażby przez chwilę jak miejscowy.
Zapraszam do czytania, oglądania i słuchania, zwłaszcza że wybieramy się w podróż dookoła świata. To było naszym marzeniem od dawna, teraz, dokładnie 11 lutego 2013 roku opuszczamy Londyn i wybieramy się w długą, półroczną podróż. Najnowsze teksty, zdjęcia i dźwięki będę umieszczał jak najszybcie, na ile technologia i czas pozwoli.