„Wesołych Świąt, wy, sprośne zwierzaki”

„Merry Christmas ya filthy animals” – tak (używając filmowego klasyka) największe kino na Leicester Square przekazywało swoje życzenia tłumom turystów i zakupowiczów tłumnie odwiedzających londyński West End. Tytuł dwuznaczny, ironiczny tak jak Brytyjczycy potrafią być ironiczni i zdystansowani wobec siebie i swoich tradycji. Jakże inaczej bowiem składać świąteczne życzenia wobec tłumów oszalałych rodzin, penetrujących półki sklepowe w poszukiwaniu najlepszego prezentu? Jak oceniać wariatów, którzy koczowali całą noc przez Czarnym Piątkiem, aby kupić zestaw kina domowego za paręnaście funtów mniej? Dookoła pięknie, Mariay Carey śpiewa piosenki, lampki świąteczne świecą jasno jak nigdy, ale pustka pozostaje?

Parę kroków dalej, na czwartym postumencie na Trafalguar Square, obok monumentów słynnych bohaterów, stał równe dumnie niebieski plastikowy kogut. Kogut, po prostu kogut. Nie Rotmistrz Pilecki, nie Batalion Zośka, nie ofiary kolejnego powstania, kataklizmu narodowego czy pomoru.

Jest jeszcze jeden aspekt świąt w Zjednoczonym Królestwie: słodycze, alkohol i imprezy, które rozjaśniają ciemne i zimne miesiące. Mamy eggnog latte, pudingi, mince pies (babeczki ze słodkim owocowym nadzieniem), mamy likiery i brandy, mamy bogate w suszone owoce i cukier ciasta.

Co jeszcze nowego w Londynie? Przybyło parę drapaczy chmur, wyburzono parę starych kamienic, ale poza tym? Ludzie tak samo uprzejmie obojętni, komunikaty odtwarzane w metrze tak samo zapobiegawczo nadopiekuńcze, śmieci tak samo jak dawniej turlają się po ulicach, już rozwieszają zapowiedzi corocznej podwyżki cen biletów, do tych samych restauracji ludzie stoją w kolejkach, a Anglcy z takim samym spokojem jak zawsze zasiadają przed kolejnym piwem w pubie. Wszystko skąpane w pogodzie – takiej jak zawsze – zmiennej i kapryśnej. Rano ulewa, w południe słońce i plaża, wieczorem lodowaty wiatr. Nie było to do końca gościnne powitanie, ale taki jest właśnie jest Londyn.  Zimny, nedostępny, ale narkotycznie pociągający. Jak śpiewają w musicalu Sweeney Todd – there is no such place like London.

Reklamy

Jeden komentarz na temat “„Wesołych Świąt, wy, sprośne zwierzaki””

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s