Dookoła świata – jak zaplanować budżet

Budżet i rozsądne trzymanie wydatków to pierwszy krok to sukcesu w długoterminowym podróżowaniu. Mając już znaczny kawał podróży za nami, można powiedzieć, że udało nam się trzymać w finansowych ryzach, dlatego warto podzielić się naszym doświadczeniem.

Alturysta_money

Teraz szczegóły, dla ułatwienia będę pisał wszystkie wydatki na jedną osobę. Na nasz budżet składały się:
1. Bilety lotnicze – trasa Londyn – Lima (po powierzchni) Santiago – Auckland – Sydney – Singapur (po powierzchni) Bangkok – Hong Kong – Londyn kosztowała 10000 zł. Do tego trzeba doliczyć dolot i powrót do Polski, tanimi liniami lotniczymi koszt to maksymalnie 500 zł od osoby (ale może być gorzej, trzeba rezerwować z wyprzedzeniem)
2.Ubezpieczenie na czas podróży (182 dni) kosztowało 700 złotych. Kupowaliśmy w brytyjskim Columbus Direct, ale oczywiście trzeba kupować w tym kraju, gdzie ma się podstawową opiekę zdrowotną.
3.Na wizy do Kambodży, Wietnamu, Laosu i Myanmaru zarezerwowaliśmy około 400 zł na osobę.
4. Koszt komórki i abonament Skype – około 50 zł miesięcznie.
5. Koszty podróży w poszczególnych krajach. To był składnik oznaczony największym ryzykiem. po godzinach poszukiwań w internecie udało mi się wypracować średni koszt podróży i życia w danych krajach. Dla poszczególnych krajów wyniósł on:
Peru – 660 zł na osobę/ tydzień plus wycieczka do Machu Picchu około 800 zł
Boliwia – 680 zł na osobę/ tydzień, wliczając wycieczkę na solne jeziora Uyuni
Chile – 1270 zł na osobe/ tydzień
Nowa Zelandia – 1920 zł na osobę / tydzień
Australia (tylko Sydney) – 1200 zł na osobę/ tydzień
Singapur – 1100 zł na osobę/ tydzień
Malezja/ Tajlandia/ Kambodża  – 850 zł/ osobę/ tydzień
Wietnam/ Laos – 735 zł na osobę na tydzień.
Hong Kong – 1220 zł na osobę/ tydzień.
Obliczenia są proste: ilość tygodni w danym kraju pomnożona przez kwotę bazową kształtowała końcowy budżet. Stworzona w ten sposób tabelka pomogła nam też ustalić planowany czas pobytu w każdym kraju. Fakty były okrutne: jeden tydzień podróży w Nowej Zelandii czy Australii to prawie trzy tygodnie w Ameryce Południowej czy w Azji. Dlatego po części nasza nowozelandzka podróż była taka szkicowa i wyrywkowa. Nie ma problemu, wrócimy tam na emeryturę 🙂
Założenia do naszego budżetu:
– podróżujemy we dwójkę, nocując głównie w budżetowych hotelach, w pokojach dwuosobowych. Czasami ten nocleg kosztował tylko 18 zł za pokój (w Kambodży), ale czasami pozwalaliśmy sobie na większe luksusy typu hotel trzygwiazdkowy z basenem.
– korzystamy z Couchsurfingu ile się da. Mieliśmy szczęście do znakomitych gospodarzy w Peru, Argentynie, Chile, Nowej Zelandii, Australii, Singapurze, Tajlandii i Kambodży, co nam pozwoliło zaoszczędzić WIELE.
– jemy głównie budżetowe uliczne jedzenie, ale raz na parę dni zanurzamy się w rozkoszy restauracyjnego jedzenia. Ponadto w Chile, Argentynie, Nowej Zelandii i Australii wiele posiłków jadamy w domu, robiąc zakupy w marketach.
– nie szalejemy z atrakcjami. To znaczy: nie wahamy się odwiedzić ciekawego muzeum, ale już zastanowimy się przed wydaniem 600 zł na skok z samolotu w Nowej Zelandii, czy nad 100 zł na bilet na zoo w Sydney.
– dzwonimy wyłącznie przez Skype (internet obecnie jest wszędzie, w najbardziej dziwnym hostelu), ale wysyłamy też smsy do rodziców, kiedy trzeba.
– podróżujemy budżetowymi środkami komunikacji, czyli głównie autobusami.
– nie szalejemy z taksówkami, rykszami i motocyklami, korzystając z nich w ostateczności.
– imprezujemy mało, czyli bardziej jedno piwo na dwa dni niż każda noc w najdroższym kasynie w mieście. Wyjątkiem była Ameryka, gdzie nie kosztować  miejscowego wina byłoby grzechem.
– oprócz jednego lotu z Amazonki (Iquitos) do Limy, który zaoszczędził 7 dni podróży, nie korzystamy z transportu lotniczego poza naszym wykupionym biletem dookoła świata.
– robimy mało zakupów, oprócz ton kartek pocztowych do rodziny i znajomych. Może zaszalejemy z drobnymi upominkami pod koniec podróży, ale ograniczona pojemność bagażu i konieczność targania dobytku przez następne miesiące skutecznie oduczyła nas robienia nadmiernych zakupów.
I teraz pora na kwotę: na sześć miesięcy podróży na jedną osobę wyszło około 1350 złotych na tydzień na osobę.

Do tego należy doliczyć wydatki nie związane z podróżą:

6. Koszty mieszkań, kredytów w Polsce – to trzeba wziać pod uwagę , na szczęście w naszym przypadku ta kwota była równa prawie zeru, gdyż wszystko było wynajęte.
7.Koszty „operacyjne” po powrocie z podróży – parę miesięcy na szukanie pracy, generalnie trzeba mieć jakieś oszczędności, by nie wrócić spłukanym kompletnie.

Na koniec porównanie planu z rzeczywistością. Jest lepiej, niż myśleliśmy. Po 5 miesiącach jesteśmy średnio 15-20% poniżej naszych założeń.
Czy możnaby wydawać mniej? Oczywiście; najtańsza prycza w dormitorium w hostelu to około 3 dolary (9 złotych) w Azji. Najtańszy obiad w niektórych miejscach to pół dolara (1,5 zł). Pytanie tylko pozostaje, jak długo można jeść ryż z warzywami trzy razy dziennie? Obcinając koszt muzeów, wycieczek, drobnych luksusów możnaby zaoszczędzić jeszcze więcej. Pytanie jest jednak: czy warto? Jeżeli chcesz zwiedzać świat i biedować, nie wysypiać się w studenckich dormitoriach, jeść ryż i noodle na okrągło, omijać muzea i inne atrakcje – zaoszczędzisz.
Z drugiej strony, mijaliśmy na swojej drodze sporo podróżników ze znacznie bogatszym budżetem. Oni mieli w menu na przykład safari w Kenii, Wyspy Wielkanocne, Patagonię i trzy miesiące na ccampingu w Nowej Zelandii. Gdy podróż wydawała się za długa, turyści z „wyższej półki” latają samolotem, jedzą w wyszukanych restauracjach i rezerwują lepsze hotele poprzez agencje turystyczne.
Wszystko jedno jaki masz budżet. Jest jeden mianownik wszystkich podróżujących: i ci niskobudżetowi, i ci ze „średniej półki” i ci najbogatsi nie żałują ani centa wydanego na poznanie świata.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s