Buty na bogów patrzeć nie mogą

Hinduska świątynia jest miejscem niezwykłym i oszałamiającym zmysły. (tak jak Indie oszałamiają  zmysły, rozum i żołądek także). Tutaj, w Kuala Lumpur, czujemy się jakbyśmy teleportowali się do Indii, do kolorów, zapachów tego kontynentu ‚samego w sobie’. Zdejmujemy buty i wchodzimy po gorących kamieniach na dziedziniec. Nad nami różnokolorowe figury bogów i zwierząt boskich, z których jest ułożona piramida nad bramą wejściową. Można by siedzieć cały dzień i podziwiać tą kombinację Ganesh, Shiw, krów, tygrysów i roślin. Na dziedzińcu jest wzniesiona główna budowa świątyni, pod którą znajdują się ołtarze i miejsca dla wiernych. Trwała właśnie ceremonia okadzania i karmienia bogów. Kapłani zawinięci w prześcieradło-podobne tuniki okadzali poszczególne figury, robili znaki w powietrzu ogniem, obsypywali te ważniejsze bóstwa płatkami kwiatów i dawali im w ofierze ciastka i pomarańcze. Procesja trwała długo, bo każde bóstwo wymagało innego kadzidła, innej choreografii i innych darów ofiarnych. Wierni podążali za kapłanami w procesji, wznosili ręce do czoła i pobożnie się kłaniali przed figurami. Ceremonia nie byłaby tak hipnotyzująca i taka wciągający, gdyby nie muzyka; głęboko brzmiący dzwon, bęben i trąbka, która nerwowymi jazzującymi frazami dodawała całemu obrzędowi niezwykłego kolorytu.
Wyszliśmy ze świątyni na gwarną ulicę, a tu szok: zniknęły nasze sandały! Ktoś ukradł? Nagle ktoś chwycił mnie za rękę. To kwiaciarka sprzedająca girlandy kwiatów przed bramą. Kobieta wskazała miejsce za kolumną, gdzie spokojnie leżało nasze obuwie. „Przeniosłam je tutaj, buty nie mogą wskazywać na świątynię, to by obraziło bogów”. Uśmiechnęliśmy się z zakłopotaniem do własnych sandałów, które łaski procesji doświadczyć nie mogły.

Coś praktycznego: Najlepsze miejsce do mieszkania to właśnie chińska dzielnica. Należy wysiąść na stacji MRT Pasar Seni, pochodzić po pobliskich uliczkach i znaleźć dobry nocleg (40 zł za pokój dwuosobowy z wentylatorem), tanie jedzenie i ciekawe sklepy. Ponadto przy Pasar Seni mają pętle darmowe (!!!) autobusy turystyczne, dowożące do najpopularniejszych atrakcji. Piechotą można podejść i do Bird Park, i do Muzeum Muzułmańskiego (warto!) i do Meczetu Narodowego (też warto).

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s