Rotorua, czyli Hobbiton właściwy

„Niby było ciekawie, ale nie za bardzo; był tylko jeden hobbit, no i można było wejść tylko do jednej norki hobbita, pozostałe to tylko atrapy.” – taką opinię   usłyszałem od jednego podróżnika po obejrzeniu Hobbitonu – planu filmowego z wioski małych mistycznych stworzonek z włochatymi stopami. Wioska hobbitów kosztowała aż 75 dolarów, co w Nowej Zelandii jest wydatkiem średniej wielkości; czymś cztery razy tańszym niż skok na bungee i sześć razy droższym niż wizyta w lokalnym muzeum. A cała okolica Bay of Plenty wygląda rzeczywiście bajkowo. Małe i strome, porośnięte trawą wzgórza wyglądają jak z dziecięcego obrazka, do tego dodajmy skały, maoryskie rzeźby czasami i oczywiście pióropousze pary – rejon w okolicy Rotorua to jeden wielki gejzer; gorące źródła, siarkowe wyziewy i błotniste gorące jeziora są na porządku dziennym. Gdy dodamy niezwykłą wybujałą roślinnosć – lasy z ogromnymi paprociami, fikusy wielkie niczym dęby i juki panoszące się niczym przydrożne topole, krainę hobbitów i innych mitycznych stworów wyobrazimy sobie bardzo łatwo. Niestety (albo na szczęście) – zamiast trolli, orków i innych potworów nas straszą kolejne reklamy niezliczonych atrakcji, które „trzeba zobaczyć”. Nowozelandczycy lubią zabawę i tylko zabawę, dlatego gość przyjeżdżający na wyspy musi być nastawiony na zabawę. Skakanie z samolotu, turlanie się z góry w wielkiej plastikowej kuli, szybkie łodzie, paintball, dla szukających czegoś dla duszy jest karmienie ptaka kiwi czy maoryskie tańce. Jest oczywiście piwo, dobre wino i łatwe fast-foodowe jedzenie. Można powiedzieć, że brakuje tylko czarodzieja Gandalfa z fajerwerkami, a mielibyśmy pełen Hobbiton: krainę zabaw i uciech lekkich, łatwych i płytkich.  Dla nas jednak Rotorua pozostanie w pamięci miejscem niesamowitych gejzerów, błotnych wulkanów i jezior z wrzącą, siarkową wodą.

Alturysta_NZ2c Alturysta_NZ2b Alturysta_NZ2a

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s