Estetyka nowej Rosji

Po zwiedzeniu urokliwego Kolmenskoje (http://alturysta.pl/babie-lato-w-carskim-sadzie/), dotarłem do czegoś co mnie zadziwiło i jednocześnie przeraziło. Otóż na krańcu parku, w szczerym polu stanął pałac. Wielki, drewniany, złocony i bogato malowany. Jak się dowiedziałem z opisów, budowla jest rekonstrukcją pałacu cara Aleksieja Mikołajewicza z XVIII wieku, wybudowana od początku zaledwie kilka lat temu.

DSCN5638

Cóż, robi wrażenie, aczkolwiek nie ma klimatu dawnego dworu, raczej wygląda na budynek – podróbkę w stylu góralskim, których pełno od Szczecina po Białystok.

DSCN5638

A w środku pokoje, piękne i wystawne. Zdjęcia mozna zobaczyć tutaj.
http://www.angelfire.com/pa/ImperialRussian/news/kolomenskoye.html
Obszedłem miejsce z szacunkiem, pooglądałem przewodników w strojach kniaziów i kniaziem, jak najbardziej z epoki (ale w przerwie rozmawiali przez swoje iphony) i poszedłem dalej zadumany.

DSCN5641

Nie trzeba dalej szukać, parę przystanków metra dalej można zwiedzić park Tsarycyno. Ogromny zespół pałacowy został zbudowany dla Katarzyny Wielkiej (której zresztą nie spodobała się pierwsza wersja pałacu i kazała ją zburzyć i przebudować). Tsarycyno wygląda jak nowe, bowiem zostało odbudowane w 2010 roku.

DSCN6630

DSCN6577

Można zwiedzić wnętrza, a można też pospacerować po pięknym parku, slalomem pomiędzy fotografującymi się parami młodymi i zwykłymi śmiertelnikami. Tak, fotografowanie jest ogromnym hobby Rosjan. Do zdjęcia można ustawić się prawie wszędzie: przy akwarium w teatrze, w teatrze, przy orkiestrze, przy kwiatkach, przy samochodzie.

foto

Są też sesje pozowane: rzucanie złotymi jesiennymi liśćmi, zbieranie kwiatów, czy karmienie wiewiórek.
Śluby to inna historia. Tak jak estetyka nowego pałacu Kolomenskoje, i odbudowanego Tsarytsyno wiele mówi o narodzie, tak i formuła ślubów świetnie charakteryzuje młode pokolenie.
Wiec musi być limuzyna. Nie zwykły mercedes. Bukiet na dachu,  ze złotymi obrączkami najlepiej wielkości kół ratunkowych. Moda ślubna jest bardzo barokowa. Panna młoda w falbankach, czasami z korona na głowie (no a co). Pan młody, w zależności od gustu, albo frak, albo co najmniej lśniący garnitur. No i dookoła orszak weselny; panie obowiązkowo w miniówkach (tu nie ma opcji, ze któraś z pań jest puszysta, one wszystkie są jak patyki), no i rozweseleni panowie popijający szampan z wódka (konieszna!) z plastikowych kieliszków. Potem rzucanie kopiejkami na szczęście i zakładanie kłódki na Lużkowym Moście. Most też musi być odpowiedni; nie ma miejsca na barierkach, wiec są rzędy stalowych drzew, na których młode pary zawieszają kolejne kłódki.
Rosja to inna estetyka, estetyka lśnienia i epatowania bogactwem. A może to tylko nasze zachodnie skrzywione spojrzenie? Może w kraju świętych ikon i szarości minionej epoki trzeba lśnić, by rozjaśnić mrok przeszłości?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s