Z wizytą w Hogwart

Wielka Brytania przeżywa właśnie kolejną falę Potteromani, związaną z premierą najnowszego filmu o słynnym czarodzieju. Przyznam się: lubię ten cykl, tak samo jak uwielbiam celebrować kolejne wcielenia książek w film. Ale dopiero z londyńskiej perspektywy widać jak bardzo powieści J. K. Rowling są zakorzenione w wyspiarskiej kulturze. Pomińmy całą brutalną prawdę o sztuce filmowej i sposobach tworzenia krajobrazów i wnętrz prosto z komputera, jaka się dokonuje w Leavesden Studios w Hertfordshire niedaleko Londynu. To właśnie w tych studiach filmowych aktorzy grają w quidditcha, walczą z potworami, oczywiście na niebieskim tle, do którego później komputery doczarują resztę. Ja wolę wycieczkę po tym prawdziwym choć nie mniej czarodziejskim Londynie.

Zacznijmy podróż w kierunku Hogwartu z dworca King’s Cross St. Pancras, dokładnie z peronu 9 i 3/4.

Aby odwiedzić Hogwart, nie trzeba wcale jechać do Szkocji. Wystarczy wybrać się tuż za Londyn do Oxfordu, badź Cambridge. Wnętrze tych wiekowych uniwersytetów posłużyły jako inspiracja dla twórców filmu.

 

Wiele innych miejsc Londynu można było zobaczyć w filmach o Harrym: dom Dursley’ów to typowa szeregówka z południowego Londynu, pub na ulicy Pokątnej istnieje na Ledenhall Market, sporo scen było kręconych na Borough Market, w dzielnicy doków i w ogóle w całej Wielkiej Brytanii.

Potteromania to nie tylko opowieść o czarodzieju to także fascynacja przeszłością, rupieciami, starymi przedmiotami, jak i powrotami do przeszłości. Tacy są Brytyjczycy, z jednej strony postępowi i przyszłościowi, a z drugiej – nie rozstający się ze starymi domami, meblami, samochodami, pielęgnujący stare szyldy i odkurzający stare mundury.

W filmie Londyn jest pokazany nie tylko jako zrupieciale miasto. Ważną rolę odgrywają słynny Gherkin (wieżowiec kształtem przypominający ogórek) jak i Millenium Bridge łączący galerię sztuki współczesnej Tate Modern z katedrą St. Paul. Ten ostatni zresztą w spektakularny sposób zostaje zniszczony przez śmierczożerców (poniżej kadr z filmu z mostem tuż przed katastrofą).

Ten niepowtarzalny nastrój tajemniczej przeszłości i nieodgadnionej przyszłości ma i Londyn i seria powieści o Harrym Potterze. I tego zazdrości Brytyjczykom i Ameryka posiadająca spore kompleksy na punkcie swojej przykrótkiej historii i pozostali Europejczycy, patrzący na swoje domy z wielkiej płyty, budowane w pośpiechu po kolejnych wojnach.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s