Bath czyli łazienki po angielsku

Do miejscowości Bath jechaliśmy z nastawieniem, że już za chwilę zobaczymy coś, co dobrze znamy z polskich czy czeskich uzdrowisk. Zobaczymy domy zdrojowe, spacerujących kuracjuszy w dresach. Zobaczymy pijalnie wód o dziwnym smaku i zapachu i niekończące się promenady. A wszystko to zatopione w ciszy i błogości odpoczynku.

Bath jest inne, mimo iż z nazwy powinno być wzorcem miejscowości uzdrowiskowych. Przede wszystkim ma bardzo odległą historię, sięgającą starożytnych czasów, kiedy to Rzymianie byli tu jeszcze gospodarzami. To oni powołali do życia Bath, czego ślady nadal można podziwiać. Dziś, w Bath nie ma typowych uzdrowisk i wczasowiczów. Ulice miasta pośpiesznie eksplorują wycieczki, które przyjechały tutaj na godzinę, by za chwilę zostać znów zapakowane w autobus jadący do Stonhenge. Ci, co przyjechali tu na dłużej, mieszkają w drogich hotelach, i dzień spędzają raczej spacerując handlowym „high street”, niż na gimnastykach i kąpielach. Wszystko odbywa się w londyńskim tempie i nie ma to nic wspólnego z uzdrowiskową flegmą.

Według mnie, definicja angielskiego sanatorium powinna brzmieć: gorączkowe zakupy z finałem w cukierni na kremowym ciachu popijanym Ciderem, albo Pimmsem. Koniec definicji. Bath, oprócz pięknych budowli, to przede wszystkim setki sklepów, butików a nawet domów handlowych. Tu nie ma kąpieli perełkowych, a w zamian prowadzona jest terapia zakupowa. A jak by tego było mało, to smutek odchudzonego portfela (tzw. „dysonans pozakupowy”) łagodzi się kawałkiem sernika cytrynowego, czy czekoladowym Brownie. Niestety, Bath straciło urok kameralnego miasteczka, w którym czas płynie dwa razy wolniej.

Przy okazji zwiedzania powstał film, z oryginalnymi dźwiękami, bo Bath okazało się niezwykle muzyczne. Dopiero pod koniec dnia, po przejściu przez wszystkie obowiązkowe budowle, gdy wdrapaliśmy się nad górę nad stacja kolejową, udało się zobaczyć piękno architektury budynków z piaskowca.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s